Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal księżycowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą art journal księżycowy. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 lutego 2012

czerwono...



się zrobiło w moim księżycowym journalu ...
kto mnie zna wie, że czerwieni unikam jak mogę...
ale tu nawet mi się podoba:)

mój wpis na 13 Spotkanie w pełni :
Kobieta zmienną jest 
i jednocześnie ciecie lutowego Twojego Stylu ...
oba wyzwania w mojej ulubionej kawiarni na CollageCaffe :)








buziaki:))

niedziela, 8 stycznia 2012

ostatnie zeszłoroczne wpisy księżycowe:)


zmobilizowałam się i dokończyłam zaległe wpisy księżycowe,
w ramach kawiarnianych spotkań na CollageCaffe...
i mam pierwszy, ukończony journal:))

spośród 11 ubiegłorocznych tematów brakowało mi dziewiątego,
podczas którego Urtica zaprosiła nas do płakania:






i dziesiątego: kobieta - autorytet:








Urtica  obiecuje dalsze spotkania w pełni...
już za dwa dni nowy cykl...nie mogę się doczekać:))


sobota, 10 grudnia 2011

Babę zesłał Bóg...


podczas kolejnej pełni na CollageCaffe Urtica zaproponowała żebyśmy
spojrzały na siebie jak na prezent, dar jakim jesteśmy dla świata i dla samych siebie...

text on the picture:
A woman is a master piece and doesn't need clothes








mam jeszcze zaległe dwa wpisy ,
ale po wygraniu deseru księżycowego na CC myślę, że szybko nadrobię:))

miłego weekendu:)
buziaki:))

środa, 7 września 2011

ósma pełnia...


przyniosła pytanie o relacje damsko-damskie...

nie mogąc się zdecydować na rodzaj relacji, zrobiłam dwie prace:)
dziś mogę ujawnić tylko jedną, tę, która powstała w moim księżycowym journalu...
caly czas jestem na fali starych zdjęć i tekstów z książek...
i nie wiem kiedy mi przejdzie...



troche bliżej mediowe eksperymenty ze wściekle różową koronką:)





zajrzyjcie jeszcze koniecznie do Cynki...
właśnie rozpoczęły sie u niej dożynki:)))


dziekuję za wszystkie miłe słowa...
miłego dnia:)))

sobota, 13 sierpnia 2011

kolejna pełnia...


tym razem rozmyślania nad tematem:
kobiet wyklętych,
tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę...

przeżywam fascynację starymi zdjęciami, których ostatnio sporo zakupiłam
i trochę Was jeszcze nimi pomęczę:)

moje wakacyjne próby maziania farbami, kolorem nie tylko białym:)







miłego weekendu:)
buziaki:))


czwartek, 4 sierpnia 2011

męskość...


mój zaległy wpis do księżycowego journala w ramach CollageCafe...
podczas czerwcowej pełni Urtica zapytała o:

Męskość - obok nas, w nas, z nami i przeciwko nam

mój prosty, wakacyjnie potraktowany wpis:)



użyłam kolejnego elementu z pudełka kolażowego:)


i napisu-stempla Wendi Vecchi, który zmodyfikowałam,
przez dodanie rubonsowego zaprzeczenia:)


przede mną weekend pełen wrażen, czego i Wam życzę:))
buziaki:)*


środa, 15 czerwca 2011

Stylowo...księżycowo i męsko...


stylowo, bo pocięłam Twój Styl
na kolejne prasowe wyzwanie na College Caffe...
a księżycowo, bo wpis ten jest jednocześnie moją odpowiedzią 
na księżycowe stereotypy z kwietniowej pełni







podczas ostatniej pełni natomiast, Urtica zapytała o archetypy Animy i Animusa...
po szczególy zapraszam na CC:)



na rubonsik się zadałam ze złej strony...:(






w obu wpisach udało mi się zużyć trochę rubonsów...
a tła są tuszowo-akrylowe:)

miłego dnia:))



wtorek, 12 kwietnia 2011

pełnia kobiecości...idziemy na zakupy:)



trzecia odsłona pełni kobiecości na CC...babskie zakupy...
nareszcie udało mi się odżałować i użyć trochę rubonsów:)...
a wszystko dzięki Słoikowi...:))









buziaki:))***



środa, 16 marca 2011

Weranda i kobiecości ciąg dalszy...:)



moje zeszłotygodniowe zmagania z marcową Werandą
w ramach kolejnego przeglądu prasy na Collage Caffe...:)
naprawdę zmagania....po pierwszym przejrzeniu gazetki, odłożyłam ją z pustką w głowie...
ale po Martynowych kolażach,
wzięłam do ręki drugi i trzeci raz i jakoś poszło...







 z kobiecością w ramach kolejnej pełni też łatwo nie było...
początkowo chciałam ją roznegliżować...znaczy kobietę...
bo czyż można się oprzeć  kobiecym kształtom...??
ale w Dzień Kobiet krążyła po sieci zabawna prezentacja....i zmieniłam koncepcję...
spodobały mi się w niej  słowa, które umieściłam po prawej stronie...
 zdjęcia i pozostałe teksty to wycinki z gazet...
tło to zabawy z farbą, tuszami  i perfect pearls,
których efektu na zdjęciach niestety nie udało się uchwycić...








dziękuję wszystkim zaglądaczom:)))

sobota, 12 lutego 2011

pierwsza pełnia...



której tematem jest "kobiecość"
i pierwszy wpis do TEGO art journala...

kiedy słyszę kobiecość od razu myślę:
 emocje...












następna pełnia już 18 lutego:)



wtorek, 11 stycznia 2011

W PEŁNI znaczeniu...



czyli wpływ KSIĘŻYCA...:)

 przysiadłam się do stolika w Collage Cafe...
i przysiadać się będę podczas każdej pełni
do końca roku, by wypełnić kolejny art journal...
dzisiaj jego okładka...

bazą jest książka...
oklejona najpierw szarym papierem,
a potem wydrukiem i ukochanymi ostatnio kartkami z książek...
pani to wydruk z netu, trochę przeze mnie zmodyfikowany...
płócienny grzbiet to płótno samoprzylepne
potraktowane glimmer mistem, więc cudnie się mieni:)





dziękuję za wszystkie odwiedziny:)
dodajecie skrzydeł:))