niedziela, 24 marca 2013

przełamałam się...


zgodnie z życzeniem...w żurnalu  Pasiakowej....
tyle, że nie wyszło tak, jak miało...
elementem przełamującym jest tutaj pismo odręczne...
jeszcze dłuuuuuuuga droga przede mną:(







użyłam też RÓŻOWEGO tuszu do odbicia piór...
tyle, że zbrudziłam go trochę czarnym...:)











najbardziej jestem zadowolona z tyłu...



miłego wieczoru:)


10 komentarzy:

artwolf2009 pisze...

lovely composition with many layers/things to discover

ma.kesz pisze...

Wyszło ślicznie:)

Brunetka pisze...

Oj tam oj tam... Dajesz radę tym pismem odręcznym :)

Nordstjerna pisze...

Skąd ja to znam, z tym pismem odręcznym i przełamywaniem się... ale ono (mimo przeważnie trudnych początków} ma ogromny potencjał. A u Ciebie jeszcze klimacik super, z tym spoglądającym zza węgła drapieżnym ptakiem, piórem (boooski stempel i bosko odbity!) i gotyckim tłem :)

elpimpi pisze...

SUPER!!! Fantastycznie Ci wyszło!!! Piękne detale!!! :-)

Gosia pisze...

Wygląda naprawdę super :).. Ze wszystkiego powinnaś być zadowolona :)

Boei pisze...

Cudowne!!! Zawsze oryginalnie, zawsze zachwycająco:)

ania121971 pisze...

Wspaniale wyszło!

Eliza DrugaSzesnaście pisze...

to piórko...
ten przekaz!!!

Sugar Lump Studios pisze...

gorgeous piece Guriana! I love the soft muted feel of it!