na listopadowym spotkaniu naszego KGMiP
Mała Mi rzuciła wyzwanie właśnie z matrioszką...
ja oczywiście wolę podczas naszych spotkań poplotkować, więc wykonałam ją już w domu...
po ostatnim moim ATC Zetti, wiedziałam, że też będzie w takim klimacie...
miała zawierać nasze zdjęcie i elementy, które nas określają...
musiało więc być u mnie żelastwo, koronki, własnoręczne tło i stemple...
tutaj oprócz holtzowych, cudny skrzydlaty stempel z zestawu ze scrappo.pl
odbity na grubszej folii
miłego dnia:))



























