poniedziałek, 26 lipca 2010

małe jest piękne...:)


pokochałam ostatnio małe formy:)
dlatego obiecany albumik z piotrowego pobytu w Miami w lutym tego roku  ma wymiary 16 x 10 cm... 
na papierach Life Stories...
nie użyłam ani grama tuszu...ani grama embosingu...:)
nie ma typowych okładek, bo "wyszłam" ze zdjęciami również na nie, a to dlatego, że nie mogłam się w tej gotowej bazie pomieścic:
















trochę szczegółów:






















22 komentarze:

Mrouh pisze...

Małe jest piękne, ale małe jest tez treściwe i lekkie. Nie wiem, jak to zrobiłaś, ale wyszło przebojowo:-)

Paszczata pisze...

bardzo efektowny album, az trudno uwierzyc ze taka mala forma :P

cynka pisze...

faantastycznie sobie poradziłaś!
świetny album!
rewelacyjnie trafiłaś w papiery i dodatki!

ale ,że się udało bez tuszu i embossingu?!:))))))))

asica.p pisze...

bardzo fajny jest!!bardzo:)

rosaliaa pisze...

baaardzo bogaty albumik! śliczny

coco.nut pisze...

cudowny jest!!!

BETIK pisze...

Jestem zauroczona!! Przepięknie ubrałaś te zdjęcia i mimo, że to taka mała forma (aż wierzyć się nie chce) mnóstwo w niej powietrza i lekkości. I te Twoje smaczki... uwielbiam je!!

OLIWKA pisze...

świetnie !!!!!! i tez się dziwię jak ci się udąło bez tuszy ??????????? !!!!!!!!! rewelacja
Guriano, a co to są za papiery ??????
ten eko styl bardzo mi się podoba

gooseberry pisze...

jezu... dodatki, stempelki...papiery... suuuuper ;)

decomania pisze...

albumik świetny :)
jak widać " na sucho " :) bez tuszu też można zrobić cudo :)))

skibi pisze...

rewelacja... jeden z najładniejszych jakie widziałam :]

JaMajka pisze...

Niesamowity album :) Męski, pełen bogatych, ważnych treści. Szczegóły powalające, niesamowicie dopasowane napisy, są idealnym dopełnieniem pięknych, ważnych zdjęć... Jestem pod wielkim, wielkim wrażeniem!

Jolinek pisze...

ślicznie wyszło:) ślicznie skomponowałaś zdjęcia i dodatki, jak udało Ci się wytrwać bez embosingu? pojęcia nie mam, jednak kilka stemplowań wypatrzyłam;)

Guriana pisze...

dzięki dziewczyny:)))

Oliwko : papier My Mind's Eye seria, jak pisałam Life Stories

Jolinko : mając na myśli "ani grama tuszu" miałam na myśli tuszowanie brzegów i postarzanie...faktycznie nie pomyślałam o stemplach, a tych kilka jest:))..mea culpa:))

elfik pisze...

swietnie Ci on wyszedl. Mimo malej powierzchni, tyle Ci sie udalo wnim zmiescic.

OLIWKA pisze...

przepraszam nie doczytałam mea culpa :):)
a ja byłam przekonana, ze wszystkie napisy to rub onsy albo z drukarki :):) i podglądałam cierpliwie jak to wszystko tak pięknie wykombinowałaś :):)
pozdrawiam serdecznie

Dunia pisze...

cacuszko!
i to bez odrobiny tuszu... niesamowite!

Drycha pisze...

bardzo przyjemny album!! :)

Annar pisze...

Twoje albumy są cudowne !!!!

SentiMenti pisze...

świetnie oprawione wspomnienia, baaaaardzo mi się podoba :)

Florens pisze...

Kochana, warto było wrócić do scrapowego świata dla Ciebie! Wiedziałam, że masz megatalent, ale Ty wciąż potrafisz mnie zaskoczyć. Udowodniłaś, że nie potrzebujesz tego co jest dla większości z nas Twoją wizytówką (boski embossing i tuszowanie), aby pokazać klasę.
Brawo!!! Serdeczne uściski na powitanie :*

Nulka pisze...

świetny album! spójny bardzo i podziwiam ilość wykorzystanych dodatków :)