czyli mój finał z warsztatów, które prezentowałam w ostatnim poście:)
jestem z niego ogromnie zadowolona, mimo, że nie wszedł idealny...cytując Agnieszkę Annę:
Nikt nie jest symetryczny:))
tekst wycięty z książki razem ze zdjęciem dzieci, długo czekał na swoją kolej....
idealnie dopełniły go negatywy fotograficzne i stara ramka:)
cały czas się tylko zastanawiam, czy wyeksponować bardziej słowa....
a poniższe zdjęcie zgłaszam do ostatniego Słoika na myśli...Wyeksponuj swoje prace...
co prawda Lina wisi tu tylko przejściowo, jako wypełniacz, bo ostatni, brakujący projekt
jeszcze nie gotowy...:)
generalnie mogłabym obfotografować całą moją pracownię,
ale to już w wersji profesjonalnej
niedługo będzie można zobaczyć w pewnym miesięczniku wnętrzarskim:)
buziaki:)*















































