zapewne słyszałyście o polskiej edycji, którą prowadziła
Michelle:))
prowadziła, bo ten cudny projekt właśnie się zakończył i jestem jedną z 51 właścicielek
tego niezwykłego zeszytu!!
z góry przepraszam za jakość zdjęć,
ale robione w pośpiechu i spartańskich warunkach...
to mój skromny wkład:
a to efekt Miszelkowej pracy cudnej okładce:
i kilka kartek:
i lista uczestniczek:
widziałam na żywo efekt oryginalnej edycji i muszę powiedzieć,
że nasza bardziej mi się podoba:)
dziękuję wszystkim uczestniczkom za każdą karteczkę:))
a Miszelce za ogrom pracy włożony w to przedsięwzięcie...
i zorganizowanie wszystkiego perfekcyjnie od A do Z...
co byśmy bez Ciebie zrobiły Kochana?:)))****
już jest parcie na kolejną edycję...
ale damy Michelce najpierw odsapnąć po pierwszej:))