album
(47)
altered art
(105)
altered book
(34)
art journal
(77)
art journal księżycowy
(11)
ATC
(22)
biżuteria
(56)
blejtram
(36)
candy
(17)
clipboard
(5)
craftroom
(7)
decoupage
(1)
digi
(6)
domowo
(7)
dostałam
(22)
DT_Craft Artwork
(54)
DT_scrapki
(40)
DT_scrappo
(11)
eco printing
(2)
encaustic
(35)
etching
(7)
folder
(12)
gelli printing
(1)
herbata
(8)
ice resin
(3)
kartki
(6)
kolaż
(80)
LO
(4)
meble
(3)
Mixed Media
(157)
moo
(4)
notesy
(19)
photo
(22)
płótno i koronki
(47)
pocztówka
(11)
podróże
(11)
podsumowanie
(2)
publikacje
(5)
pudełka
(7)
różne
(66)
shadowbox
(9)
soldering
(68)
spotkania
(39)
srebro
(2)
Stara Rzeźnia(Flea Market)
(16)
steampunk
(3)
sukienki
(13)
sztućce
(10)
szyte
(22)
tagi
(44)
transfer
(1)
warsztaty
(71)
wędrasie
(8)
wędrujący art journal
(33)
wisiory
(25)
WOŚP
(4)
wymiana
(40)
wyróżnienia
(4)
wytrawianie
(6)
wyzwania
(148)
zabawy
(2)
zawieszki
(78)
życzenia
(11)
piątek, 12 lutego 2010
FRANCJA część 2
Ciąg dalszy albumu z Paryża i najbliższych okolic:)...moim zdaniem najładniejsza część, bo też najwięcej czasu jej poświęciłam...szczególnie karty z cudownego Montmartre i bajkowego Moret Sur Loing:)dzisiaj taki mój mini-max...minimum słów, maximum zdjęć:)
niedziela, 7 lutego 2010
Wschodnie retro:)
dzisiaj powstał komplecik...obiecałam już ponad rok temu ozdobienie pojemnika na przybory do pisania..koniecznie miał być z motywami dalekiego wschodu...nic nie poradzę, że takie klimaty kompletnie mi nie leżą...połączyłam więc to co lubię z tym co muszę...i powstało wschodnie retro:)
pojemnik i okładki oklejone papierem ryżowym (kupionym specjalnie na tą okazję już dawno temu), motywy z internetu, ćwieki Rayher, dużo tuszu, crackle accients, UTEE i embosing:)
pojemnik i okładki oklejone papierem ryżowym (kupionym specjalnie na tą okazję już dawno temu), motywy z internetu, ćwieki Rayher, dużo tuszu, crackle accients, UTEE i embosing:)
środa, 3 lutego 2010
spotkanie, sukienka, wyróżnienia
Bałam się, że nie będzie czego tu pokazywać, a tyle ostatnio się dzieje:)
wyróżnienie dla bloga z dłuższym stażem :
Spotkanko
Najpierw kilka zaległych słów o spotkanku...w sobotę byłam gospodynią spotkania naszej scrapowej poznańskiej rodzinki(określenie zapożyczone od Cynki-baaardzo mi sie podoba)...dziewczyny przybyły licznie...tematem przewodnim było filcowanie na sucho oraz pokaz filcowania na mokro kwiatka....naszą instruktorką była AnnaMatu z forum Craftladies...dziewczyny dzielnie pokłuły sobie paluszki i powstało kilka ciekawych tworków...pszczółka Joanx, ptaszki gatto-pazzo,korale Dunii, Cynka - nie wiem, czy by sobie życzyła, żeby zdradzać, bo była bardzo tajemnicza do czego będzie to co zrobiła, więc nie zdradzam:)....:)...oprócz filcowanka oczywiście podziwianie prac, wymiana doświadczeń i ploteczki...po zdjęcia zapraszam do goosberry i na świeżutkiego bloga Gaji :)Sukienka
Dołączyłam ostatnio do grona nocno- markujących, niedospanych scraperek...jedną noc spędziłam nad rozmyślaniem- niezwykłym projektem-zabawą....a drugą tworzyłam....szczególy TUTAJ... sukienki na każdy miesiąc tego roku...oczywiście najwięcej czasu zajęło mi zrobienie mustra i wybór koncepcji...projekty miałam trzy...w końcu styczniowa powstała taka, ubrana w moje styczniowe - kontrastowe wątpliwości:tył:
szafeczka jeszcze surowa, ale już jest:)
Wyróżnienia
Zostałam ostatnio dosłownie obrzucona wyróżnieniami...zgodnie z zasadami przekazuje je dalej..wyróżnienie dla bloga z dłuższym stażem :
betty _boop - za te wszystkie cuda, którymi mogę oczy cieszyć...tuszowa mistrzyni:)
wyróżnienia dla nowego bloga :
annnamaria323 -annamaria jest mi znajoma z for graficznych, głównie PSP, jej pasją jest grafika komputerowa...oj chciałabym wiedziec tylke co ona!!... i podobnie jak ja, zaczęła teraz również w realku...powodzenia:)
gaja - bo wiem jakie cudeńka nam pokaże:)
margot - bardzo ciekawie się zapowiada:)
Zaraz powiadomię wszystkie wyróżnione:)
poniedziałek, 1 lutego 2010
Paris...Paris:)
Uff...skończyłam album paryski!:)...to kronika naszej zeszłorocznej, majowej wyprawy do Paryża i najbliższych okolic:)
Album (właściwie 2 albumy, bo wyszły 2 grubasy)...nie jest spójny, bo powstawał przez ostatnie pół roku i rozwijał się razem ze mną...robiłam go w 3 "rzutach"...i to widać, tak więc pokażę go w 3 częściach:)...okładki i wstęp pokażę już dzisiaj, mimo, że powstały oczywiście na końcu:)
format 20x20...36stron...15 przekładek w różnej formie...zdjęć już nie liczyłam, ale z około 1100 zdjęć i tak niewiele:)...2 okładki, na każdej papier ryżowy Stamperii...większość papierów w środku to seria Periphery BasicGrey, dodatki to głównie stemple, dodatki Tima Holtza, wydruki z internetu, różne bilety i ulotki, które skrzętnie zbierałam i które umieściłam w przekładkach kopertowych ,a w ostatniej części dużo wycinanek ze Slice'a, którego przeszczęśliwą posiadaczką stałam się dzięki mojemu gwiazdorkowi-tutaj buziaki dla NIEGO:***
I na koniec mojego długiego pisania dedykacja...ten album pośrednio powstał dzięki pewnej osobie...bo gdyby nie On do tego wyjazdu nigdy by nie doszło i nie byłoby czego scrapować:)...Mareczku...dziękuję Ci za te wszystkie wspólnie przesiedziane i wygadane godziny...i na tym blogu Tobie dedykuję ten album:)
i troche bliżej paryskie zakupy przydasiowe:
Album (właściwie 2 albumy, bo wyszły 2 grubasy)...nie jest spójny, bo powstawał przez ostatnie pół roku i rozwijał się razem ze mną...robiłam go w 3 "rzutach"...i to widać, tak więc pokażę go w 3 częściach:)...okładki i wstęp pokażę już dzisiaj, mimo, że powstały oczywiście na końcu:)
format 20x20...36stron...15 przekładek w różnej formie...zdjęć już nie liczyłam, ale z około 1100 zdjęć i tak niewiele:)...2 okładki, na każdej papier ryżowy Stamperii...większość papierów w środku to seria Periphery BasicGrey, dodatki to głównie stemple, dodatki Tima Holtza, wydruki z internetu, różne bilety i ulotki, które skrzętnie zbierałam i które umieściłam w przekładkach kopertowych ,a w ostatniej części dużo wycinanek ze Slice'a, którego przeszczęśliwą posiadaczką stałam się dzięki mojemu gwiazdorkowi-tutaj buziaki dla NIEGO:***
I na koniec mojego długiego pisania dedykacja...ten album pośrednio powstał dzięki pewnej osobie...bo gdyby nie On do tego wyjazdu nigdy by nie doszło i nie byłoby czego scrapować:)...Mareczku...dziękuję Ci za te wszystkie wspólnie przesiedziane i wygadane godziny...i na tym blogu Tobie dedykuję ten album:)
i troche bliżej paryskie zakupy przydasiowe:
Subskrybuj:
Posty (Atom)












































