środa, 3 listopada 2010

She can be all four seasons in one day...


na SP nowe sobotnie wyzwanie....Art Journal...
długo myślałam czy chcę ruszyć z kolejnym zeszytem...
ale po pierwsze : na okładkowe wyzwanie 
Kim jest ta dziewczyna?
miałam gotowy pomysł...:
po drugie: przyda się kolejny zeszyt, ale spinany kółkami, 
żeby czasem móc poszaleć  z warstwami i przestrzennymi elementami:)
tak więc skusiłam się:)
ponadto, podobnie jak w Słoiku na CI
nie obowiązuje termin ważności wyzwania:)

tytułowa dziewczyna, 
która  w ciągu jednego dnia, potrafi być wszystkimi czterema porami roku,
to jedna ze starszych, moich ulubionych piosenek Stinga...
to tak naprawdę piosenka o wielu z nas...
chciałam ją nawet oscrapowac na wymianę, 
ale w czasie kiedy tamten album powstawał wydawała mi się taka jakaś nieaktualna...
teraz kiedy jestem w trzecim tygodniu RZUCANIA PALENIA 
i wszystko mnie drażni i irytuje,
nastrój zmienia się jak w kalejdoskopie, 
 i są dni, że samej z sobą trudno mi wytrzymać,
niestety... zrobiła się aktualna...

zgodnie z nastrojem w ciemnym kolorze...
na cudownych steampunkowych papierach Graphic45
z dużą ilością ulubionego żelastwa:))

ale się rozpisałam...czas na zdjęcia:)












buziaki:))

20 komentarzy:

gooseberry pisze...

piękna praca... i te drobiazgi... ehh ;)

asica.p pisze...

jęczę z zachwytu jakie to wspaniałe o.O
ta kolekcja jest stworzona dla Ciebie!!!
a juz nie wspomnę jak bardzo miałabym ochotę zmacać na żywo coś Twojego:)

arte banale pisze...

Jesteś mistrzynią tworzenia nastroju! Piękna i intrygująca okładka! Podziwiam z szeroko otwartymi.....

kubek-agnicy pisze...

Trzymam kciuki za zwyciestwo nalogu!!!
Cudowna praca!!! Pa-Ag

tymonsyl pisze...

pięknie to wszystko skomponowałaś!
wiem, co przechodzisz z paleniem, ja mam to już za sobą...

rosaliaa pisze...

piękna praca.. trzymam kciuki za definitywne rzucenie nałogu

Monia pisze...

Niesamowita okładka.
Ja nigdy nie paliłam, ale mój mąż rzucił po sesji elektrowstrząsów, czy jak to się tam nazywa...
W każdym razie powodzenia.

cynka pisze...

Bardzo Twoja okładka- cudo!!!!
a samo wyzwanie SP -bardzo Słoikowe...

( a gdyby potrzebne było wsparcie-znać daj:)

Pasiakowa pisze...

Jesteś niesamowita! Przepiękna okładka.
A za wygraną z papierochami trzymam kciuki!

nimucha pisze...

Przepiękne! Kurczę, ale wam wszystkim zazdroszczę tych steampunkowych prac:) Aż mnie łapki swierzbią :)Genialnie wpasowałaś się w klimat stylu!

druga szesnaście pisze...

oniemiałam. po prostu oniemiałam.

i cóż...
...tracę wspólniczkę w zbrodni...

maj. pisze...

Bardzo cudnie klimatyczna praca!!!
Rzucanie palenia, hmmmm....Sama nie wiem...

Celeste pisze...

Wow, very impressive.

coco.nut pisze...

cudne, cuuudne po prostu!!!


i życzę powodzenia w rzucaniu, trzymam kciuki baaardzo mocno!!! :)

Katharinka84 pisze...

Piękna okładka!!!
Te kolory...
Te dodatki... Super :D
:***

cyga pisze...

świetna kompozycja,dopracowana w każdym calu i detalu

lena_wz pisze...

Hmmm... pomyśl sobie o korzyściach, np. ile będziesz miała za tę kasę przydasiów scrapowych hihihi. Motywator dobry :-) Trzyyyyymam całe łapki!!!

A okładka boska... i Twoje mroczne zakamarki są czadowe!!!
A tego żelastwa Ci zazdroszczę po cichutku!!!

Mrouh pisze...

Te papiery i mnie urzekły, ale nie mam odwagi ich ciachnąć, ale wygląda, że dla Ciebie po prostu stworzone! Piękna okładka!

OLIWKA pisze...

Jejjjjjjjju !!!!! niesamowita ta okładka (szczególnie te warstwy żelastwa tworzące trzeci wymiar) piękne

Gosik pisze...

wow, piękna okładka!