poniedziałek, 3 marca 2014

piękności zza oceanu...


dzisiaj o pięknościach, które do mnie przyleciały zza oceanu...
bo czyż inaczej można określić te skrawki?







to tzw silk sari ribbons...
po prostu czysty recyckling z indyjskich sari...jedwabnych i szyfonowych...
właściwie  mogłabym nic z nimi nie robić, tylko na nie patrzeć:)
















doba znowu zrobiła się stanowczo za krótka na realizację wszystkich pomysłów:(((
ale...

work in progress:)


buziaki:)***


niedziela, 23 lutego 2014

na pożegnanie...



czasem na biurku walają mi się jakieś dziwnie rzeczy...i czekają...
jak np reszta po wycięciu postaci ze zdjęcia...
generalnie bym wyrzuciła, ale ta jakoś do mnie przemawiała, że przyda się jeszcze do czegoś ...
 tak się stało, gdy po którejś giełdzie w Starej Rzeźni
przyniosłam do domu stare kartki pocztowe...
wspomniana resztka od razu odnalazła się z jedną z nich  :)
ze względu, że całość "trochę" waży, zdecydowałam się na kolaż na desce malarskiej:)



tło powstało przy użyciu gesso, pasty strukturalnej, szablonu,
 tuszu akrylowego i farbek wodnych Twinkling H20...



element ozdobny barwiony tuszami alkoholowymi






reszta żelastwa ma naturalnie piękną patynę...














praca ta powstała z okazji pożegnania mojej koleżanki z pracy....
 bratniej duszy...
buuu:(((


buziaki:)*




niedziela, 16 lutego 2014

o drewnie i konkursie...



oj, dawno drewnienka nie malowałam...naszło mnie nagle wczorajszego popołudnia....
do nowego stolika  kawowego niezbyt pasowało zwykłe, kartonowe pudełko na chusteczki ... 
 wymagało odpowiedniego opakowania...
wyciągnęłam swoje zapasy z zamierzchłych czasów decoupage'u :
 drewniane pudełko i meblowe farby akrylowe....umieszałam farbę...
bardzo rozwodnioną pokryłam najpierw w kolorze kamienia - beżowo-szarym, a później białym...
wykończyłam trzema rodzajami stempli :)
 ze scrapowych przydasi przydała się również nagrzewnica do podsuszania
 i mokre chusteczki do zebrania nadmiaru farby:)
2 godzinki i chustecznik gotowy...












malując, przypomniało mi się, ile zawsze przyjemności sprawiało mi obcowanie z drewnem....
rozochociłam się teraz na coś większego...
ponieważ nigdzie nie mogę dostać w odpowiednim rozmiarze stolika - pomocnika do kuchni,
myślę nad projektem takiego z wykorzystaniem starych palet:)

i jeszcze chciałam słów kilka o konkursie...
na łamach miesięcznika Moje mieszkanie
od wczoraj do 15 marca trwa konkurs na Kobietę z pasją 2013...
jestem jedną z nominowanych:))
jeśli podoba się Wam to, co robię wystarczy kliknąć "Lubię to" pod moim zdjęciem :
TUTAJ

jeśli do tego skomentujesz swój wybór możesz wygrać atrakcyjne nagrody:)

artykuł o mnie ukazał się w numerze październikowym,
a TU jego przypomnienie:)




KAŻDY GŁOS MILE WIDZIANY:)

miłego wieczoru:)***

piątek, 14 lutego 2014

co Cię inspiruje...



pyta Urtica w swoim wędrującym żurnalu...
wspomnienia odpowiadam...:)

usiadłam do tej pracy tylko z gotową odpowiedzią, 
 bez jakiegokolwiek pomysłu,
za to z zamiarem użycia nowych mediów...
jakoś poszło z marszu, gdy w ręce wpadły karty ze starego albumu:)



















tło powstało przy użyciu satynowej pasty...kremowej, akrylowej farby,
gel medium błyszczącego, finn-owej maski, stempla Tima Holtza,
niebieskiego i czarnego tuszu Archival Ink...


buziaki:)***