piątek, 14 lutego 2014

co Cię inspiruje...



pyta Urtica w swoim wędrującym żurnalu...
wspomnienia odpowiadam...:)

usiadłam do tej pracy tylko z gotową odpowiedzią, 
 bez jakiegokolwiek pomysłu,
za to z zamiarem użycia nowych mediów...
jakoś poszło z marszu, gdy w ręce wpadły karty ze starego albumu:)



















tło powstało przy użyciu satynowej pasty...kremowej, akrylowej farby,
gel medium błyszczącego, finn-owej maski, stempla Tima Holtza,
niebieskiego i czarnego tuszu Archival Ink...


buziaki:)***




niedziela, 9 lutego 2014

dawno nie było o Starej Rzeźni...


co nie znaczy, że nie bywam...
wręcz przeciwnie...to już tradycyjna celebracja drugiej soboty miesiąca)

najpierw wpadły mi w ręce stolarskie ściski...od razu widziałam je z nawiniętymi koronkami...


(cudna szklana piersiówka i ceramiczny pojemnik, to też rzeźnickie nabytki)


jak widać, jak wymyśliłam, tak zrobiłam...

po przyjściu domu całe popołudnie spędziłam na porządkowaniu koronek...

 współczesne koronki zwisają na starym wieszaku
(pomysł podpatrzony u Cynki:))


a te stare, jeszcze po babci nareszcie godnie się prezentują nawinięte :)
















ale wracając do Starej Rzeźni...
nie mogłam przejść obojętnie obok tego maleństwa:



to mały, zaledwie 10 centymetrowy, kieszonkowy aparat Kodaka...
a w tle cuuuudna kaseta bankowa na stare marki z metalowymi miarkami:)

jeśli już mowa o aparatach...moja perełka w kolekcji....
wymarzony drewniany aparat ze statywem:



nie miałam szczęścia tym razem do zdjęć...
z wyjątkiem tego...w mega rozmiarze:



i kilka drobiazgów do wykorzystania w pracach:



to była jak zwykle, niezwykła rzeźnicka sobota:)))

miłego wieczoru:)))


piątek, 31 stycznia 2014

mobilni wybrali...


Grupamobilni, to,  jak sami się określają grupa entuzjastów fotografii mobilnej...

dwa tygodnie temu brałam udział w wernisażu 
największej zbiorowej wystawy fotografii mobilnej w Polsce,
w Murowanej Goślinie pod Poznaniem, zorganizowanej przez tę grupę...

wystawa potrwa do 21 lutego...wystawionych jest 150 zdjęć 74 artystów...
a prezentowane są na niej moje dwa zdjęcia :)
podczas spotkania zostałam zaproszona przez Michała Koralewskiego, założyciela grupy
do opowiedzenia o swojej fotograficznej pasji ...
i tak na ich stronie, w cyklu "mobilni wybrali" możecie o tym przeczytać:)





wielkie to dla mnie wyróżnienie, zaistnieć wśród tylu uzdolnionych fotografów!
dlatego buzia nie przestaje mi się uśmiechać:))))

miłego weekendu:))

mój będzie fotograficzny...tylko nie wiem czy odważę się stanąć tak,
 jakbym chciała,  tym razem nie po tej stronie obiektywu co zwykle...:))


środa, 29 stycznia 2014

czasem mniej znaczy lepiej...



to rzeźnickie znalezisko leżało u mnie od wiosny....
wydziwiałam....przekładałam...dokładałam...
w tym przypadku okazało się, że mniej znaczy lepiej...
 dlatego ten przyrząd do zbierania jagód przybrał taką niewyszukaną formę
i po dodaniu właściwie dwóch elementów
stał się oprawą dla jednego z moich ulubionych starych zdjęć:)












mimo, że taki prosty stanie na honorowym miejscu w kąciku wypoczynkowym,
jak tylko dojadą nowe mebelki...
już się nie mogę doczekać:)))

miłego wieczoru:))