sobota, 12 września 2015

Naftalinowo...i nie tylko



to miejsce w sercu mam od roku...właściwie 3 miejsca : 
zaczarowaną, kolorową Naftalinę...cudnie wyprane z koloru Coś na mole...
i magiczną pracownię w byłej stajni...
miejsca wyczarowane sercem i rękami Wojtka, 
w których nie pozostaje nic innego, jak tylko się zakochać i wracać, jak często się da:)

ja byłam już cztery razy i strasznie się cieszę na zaplanowany kolejny...

nie każdemu jest dane zobaczyć je wszystkie, zwłaszcza poza godzinami otwarcia...
w ostatni weekend, dzięki Justynce:)*, która współtworzy te miejsca 
nareszcie czasu miałam do woli, więc mogłam się skupić na utrwaleniu kilku kadrów...
kiedy oglądacie te zdjęcia, pewnie są już nieaktualne, bo aranżacje zmieniają się nieustannie...
możecie się o tym przekonać śledząc facebookową stronę :)

ponieważ tak naprawdę kadrów wyszło więcej niż kilka,  zmontowałam na szybko filmik, 
który mam nadzieję przeniesie Was do innej, Naftalinowej rzeczywistości:)




buziaki:)*


poniedziałek, 31 sierpnia 2015

z siatką..:)



dzisiejszy kolaż zaczęłam robić już jakiś czas temu, ale ciągle czegoś mi brakowało..
w końcu przypadkiem moje oko spoczęło na siatce tzw. chicken wire i już wiedziałam co zrobię:)

jak zwykle stare zdjęcie, trochę zardzewiałości, płótna, koronki,
 stare serwetki, silk sari ribbons i stare papiery...
darcie, klejenie, szycie i stemplowanie:)
























jeśli miałybyście ochotę pokolażować na płótnie,
to są jeszcze wolne miejsca na moje warsztaty  podczas 
Art in Town w Warszawie 21.11.2015



TUTAJ wszystkie szczegóły:)

buziaki:)



niedziela, 23 sierpnia 2015

zarażona encaustycznie...:)


w zeszły weekend Kasia dała się namówić 
i podzielić swoim warsztatem w technice encaustycznej...
cały weekend wosk się grzał i lał, 
a my z wypiekami, czasem z nieprzytomnym już wzrokiem słuchałyśmy i eksperymentowałyśmy:)


mój najpierwszy eksperyment 20x20cm:
























jako, że warsztaty odbyły się w okolicznościach przyrody dalej powstał dyptyk 
w małym formacie 15x15 z zatopionymi owadami
 (oczywiście znalezionymi już martwymi) :


































finałową pracę zanim pokażę muszę jeszcze dopieścić...
bo zarażona, oczywiście już zamówiłam narzędzia i materiały...

to była cudna przygoda...jeszcze raz dziękuję Kasiu:)*

buziaki:)*


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Guriana na Art in Town:)


zapraszam na warsztaty podczas 
21.11.2015 w Warszawie :




Mixed-mediowe, płócienno-koronkowe warsztaty podczas, których otulimy dowolne zdjęcie warstwami płótna, serwetek, koronkami i resztkami tkanin...
będziemy kroić, drzeć, szarpać, upinać, kleić, przyszywać i wycinać

Krok po kroku stworzymy romantyczną kompozycję wykorzystując rozmaite dodatki...
całość okrasimy słowem wybijając napisy w metalu, pisząc lub stemplując...

Mam nadzieję, że podczas tych trzech, twórczych godzin pokochacie płótno i koronki równie mocno, jak ja, 
zobaczycie jakie możliwości drzemią w niekoniecznie scrapowych dodatkach, będziecie się świetnie bawić 
i tylko wyobraźnia Was ograniczy:)

więcej zdjęć przykładowych prac znajdziecie TUTAJ i TU


zapewniam wszystkie materiały poza zdjęciem...
tutaj trudno byłoby mi utrafić w indywidualne gusta, 
więc tę kwestie pozostawiam Wam:)
gotową pracę oczywiście zabieracie ze sobą, 
jak i wszystkie niewykorzystane materiały przygotowane dla Was w zestawie...

warsztaty odbędą się :
w Warszawie, ul. Postępu 17A
w godz:
12:45 - 15:45

cena:
120zł od osoby

zapisy:
guriana@icloud.com


do zobaczenia na Art in Town:)