Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrujący art journal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrujący art journal. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 lutego 2015

kropla koloru w męskim świecie...


czasem przyleci do mnie jakiś journal i zmobilizuje do wysiłku:)

tym razem przyleciał Tusiowy Kolorovon, w którym chodzi o kolory…
























buziaki
Guriana:)


piątek, 14 lutego 2014

co Cię inspiruje...



pyta Urtica w swoim wędrującym żurnalu...
wspomnienia odpowiadam...:)

usiadłam do tej pracy tylko z gotową odpowiedzią, 
 bez jakiegokolwiek pomysłu,
za to z zamiarem użycia nowych mediów...
jakoś poszło z marszu, gdy w ręce wpadły karty ze starego albumu:)



















tło powstało przy użyciu satynowej pasty...kremowej, akrylowej farby,
gel medium błyszczącego, finn-owej maski, stempla Tima Holtza,
niebieskiego i czarnego tuszu Archival Ink...


buziaki:)***




sobota, 7 grudnia 2013

kolorowy post...



bo kolory chodzą za mną ostatnio...

cudnie w tą moją potrzebę wstrzelił się journal Wolfann: Karmin...
Ania właśnie w tym kolorze na każdej stronie zrobiła różne plamy, 
które trzeba było wykorzystać...
ja wybrałam 6 karminowych kółek:)
cały wpis to po prostu zabawa kolorami:)


























i na koniec...
nie miałam się tym chwalić, ale nie mogłam się opanować, żeby fotki nie cyknąć...
moja cudna, nowa podusia bo biurkowego fotela
i milusi kocyk podbity misiem...
przywiezione z wyjazdu, o którym następnym razem:)




buziaki:)))

sobota, 26 października 2013

czasami...



dziurka od klucza opowiada historie, o jakich okno nie śniło...

moja podejrzana właśnie przez dziurkę opowieść w journalu Justi :)















do zrobienia tła wykorzystałam holtzowy papier Kraft Glassine,
 który uwielbiam  w wersji gniecionej
oraz gesso, mgiełki, tusz akrylowy, pastę strukturalną i maskę...











miłego wieczoru:))



środa, 7 sierpnia 2013

w różu...


się namęczyłam, 
bo takie było życzenie Agnieszki Anny w jej wędrującym :
Wojaczek w pudrowym różu...niezła mieszanka:)
do serca przypadł mi od razu pierwszy wiersz na jaki trafiłam :
Kwiat zrywając, Ciebie biorąc :)
od razu też mi się skojarzył z moim zdjęciem, które to muszę się pochwalić 
wygrało jedno z wyzwań na INSTAGRAMIE :




ale wracając do żurnala...
taki  miałam pomysł na jego oprawienie w duecie z Wojaczkiem:




















buziaki:)



czwartek, 6 czerwca 2013

szukając światła...




wpis w bez tematycznym żurnalu Latarni...

oprawiłam jedno z moich ulubionych zdjęć... z około czempińskiej sesji:)
całość na FB :)
co prawda ze światłem było kiepściuchno tego poranka, 
ale dzięki małej edycji udało się stworzyć klimat:)













miłego dzionka i do zobaczenia na zlocie:)



środa, 27 marca 2013

odchodząc nie wie się...


podróż Emily w niesamowitym cynkowym journalu dobiegła końca...
u mnie miała ostatni podróżny przystanek...
choć kto wie, gdzie ją jeszcze poniesie...z żetonem PKP...?:)
mam nadzieję, że Poczta się spisała i Emily jest już bezpiecznie w domu...




przemówił do mnie wiersz 1523...Odchodząc nie wie się...
























wpis, jak mawia Cynka na bogato...
z dużą ilością chlapań glimmer mistem i kawą, stempli i rubonsów:)

miłego dzionka)


niedziela, 24 marca 2013

przełamałam się...


zgodnie z życzeniem...w żurnalu  Pasiakowej....
tyle, że nie wyszło tak, jak miało...
elementem przełamującym jest tutaj pismo odręczne...
jeszcze dłuuuuuuuga droga przede mną:(







użyłam też RÓŻOWEGO tuszu do odbicia piór...
tyle, że zbrudziłam go trochę czarnym...:)











najbardziej jestem zadowolona z tyłu...



miłego wieczoru:)


poniedziałek, 11 marca 2013

haiga...



czyli połączenie obrazu ze słowem...w journalu Timboctou...
wybrałam haiku Dama Sono-jo z wyboru i  w tłumaczeniu Czesława Miłosza...
brzmiało tak swojsko...:)
dalszy ciąg herbacianej obsesji...a tło na holtzowych stemplach:)
















buziaki:)