piątek, 4 lutego 2011

walentynkowo...


jakoś tak walentynkowo dookoła, to i mnie się udzieliło...
jako, że nie robię kartek powstały oczywiście...
zawieszki...
na bazach  już przeze mnie wykorzystywanych...
dzisiaj dwie mniejsze:


na datowniku zegarka można ustawić pożądany dzień...
oczywiście ustawiłam 14...:))



"wahadełko" to zaparzacz do herbaty:














i jeszcze  słów kilka o kooperacji ... z Oliwką ...
na początku stycznia umówiłyśmy się na wymiankę:)
zażyczyłam sobie datownik...
i przyleciało do mnie takie cudeńko:


Oliwka natomiast dostała ode mnie - wcześniej już pokazywaną zawieszkę...
Dziękuję raz jeszcze!!:))


dziękuję bardzo również za za tak liczne ostatnio odwiedziny i ciepłe komentarze...
lejecie miód na serducho:))
buziaki:)***


wtorek, 1 lutego 2011

RZYM...



oprawienie wspomnień rzymskich w album to moje postanowienie noworoczne...
że go zrobię jeszcze w styczniu...
zwłaszcza, że Rzym w tym roku znowu w planach:)
pisałam kiedyś, że album rzymski leży cały gotowy do sklejenia...
no więc nic nie zostało z tamtego projektu albumu....
zmieniłam wszystko...papier, format, układ
i do tego pobiłam sama siebie...34 strony +okładka w 10 dni:))
chciałam koniecznie, żeby to był jeden album,
więc się kompletnie ograniczyłam z dodatkami 3D...
za to dużo stempli i embosingu
oraz kartek ze starej włoskiej książki...
uwielbiam je i nie umiem się już bez nich obyć...
podstawą był papier MME -Lost and Found, choć nie tylko:)
album tym razem nie jest chronologiczny, tylko tematyczny:
klimatyczno-botaniczny
zabytkowo-starożytny
Rzym i my
Rzym nocny

 nie opisałam jeszcze  journalingów...

uprzedzam, że duuużo zdjęć :






































i kilka detali:






















mam nadzieję, że wytrwałyście do końca:))

buziaki:)***



poniedziałek, 31 stycznia 2011


w sobotę u Duni spotkało się KGMiP...
sponsorowała je kolejna literka alfabetu....H...
 w ramach wymiany przygotowałam mini herbaciany blejtramik, 
który wylosowała Michelle:



wylosowałam natomiast śliczny notes autorstwa Berberis:


dziewczyny naprawdę poczyniły cuda...

tak wyglądały wszystkie przed losowaniem:


a tak po:




miałyśmy craftować, ale skończyło się wielkim przeglądadztwie
 fachowej prasy zagranicznej:




Berberis i Dunia:


Berberis jeszcze z  Gają:


Michelle:


było cudnie jak zwykle :))
dziękuje za przemiły czas:))
kolejne spotkanko już za dwa tygodnie:))



czwartek, 27 stycznia 2011

skończyłam roczek...CANDY!!...:))



tym razem urodziny...ale bloga:)

tyle przez ten rok tyle się działo...
nowe znajomości... wirtualne i te na żywo...
nowe formy i techniki...
rok temu jeszcze nie widziałam co to jest alterowanie, mixedmedia czy art jounal:)
w życiu nie przypuszczałam, że będę buszować po giełdzie staroci ,
wygrzebując co bardziej zardzewiałe żelastwo...
albo tłumaczyć pani sprzedawczyni w pasmanterii
do czego mi tyle koronek po 30 cm,
no i rozpowiadać naokoło o scrapbookingu:)
ale to wszystko mnie uszczęśliwia...
i to po większej części dzięki Wam...

dlatego przygotowałam poczęstunek...
chętnych zapraszam do pozostawienia komentarza pod tym postem

do 13.02 do północy
i
umieszczenia info o candy na swoim blogu:)



a cukierasy są dwa...podwójne...
w połowie już zapowiadane...


kalendarz:




blejtram:




ponieważ losowanie przewiduje 14 lutego, w Dzień Św. Walentego,
nie mogło zabraknąć serduszek...

dwie zawieszki:





 wylosowane osoby zgarną :
jedna kalendarz, druga blejtram oraz po jednej zawieszce)

serdecznie zapraszam:)))