sobota, 13 sierpnia 2011

kolejna pełnia...


tym razem rozmyślania nad tematem:
kobiet wyklętych,
tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę...

przeżywam fascynację starymi zdjęciami, których ostatnio sporo zakupiłam
i trochę Was jeszcze nimi pomęczę:)

moje wakacyjne próby maziania farbami, kolorem nie tylko białym:)







miłego weekendu:)
buziaki:))


piątek, 12 sierpnia 2011

moje plenerowe plony...


czyli ciąg dalszy TEGO posta:)

kochana Finn uchyliła nam rąbka tajemnicy
z warszatów Lost in thePaperworld

pod okiem mistrzyni powstały niezwykłe kolaże...
mam zbiorową imponującą fotkę i korciło mnie, żeby Wam pokazać...
ale nie chcę zdradzać
 i  myślę, że zobaczycie je na blogach samych uczestniczek:)

mój uratowany przed klapą w finalnej fazie przez samą Finn:))
uwielbiam go:))






na fali warsztatów wieczorem powstał wpis w moim żurnalu
z wylosowanego, wymiankowego folderu...
z materiałów 2:16 i z użyciem dobra wszelakiego mediowego
jaki miały dziewczyny powstał taki kolażyk:





i jeszcze jeden poprzednio wieczorny wpis ...
tym razem z materiałów z Miszelkowego pudełka przegródkowego:)



to niesamowite...miałam ze sobą 2 kartony różnych materiałów,
a cały czas pracowałam nie na swoich...to było piękne:))

dziewczyny...pamietacie czego jeszcze nie zrobiłyśmy??...
z resztą wszystko jest zapisane w albumie:))

buziaki:)***

środa, 10 sierpnia 2011

zawieszka wyzwaniowa:)


dzisiaj moje drugie wyzwanie na blogu scrapki.pl
z tęsknoty za koronkami, to właśnie ich trzeba użyć do zrobienia zawieszki...
i jeszcze sznurka lub drutu...

moja zawieszka na dwóch blejtramach:




z typowo scraperskich przydasi niewiele użyłam:
i stempel z zestawu 7gypsies z serii Avignon
serdecznie zapraszam do wyzwania i podejrzenia co przygootowały inne projektantki:))

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

twórczy weekend czyli plener kolażowy...


nie wiem od czego zacząć, bo co bym nie napisała, to i tak nie odda tego co się działo...

zacznę chyba od końca i pokazania jednej z najlepszych
i najpiękniejszych książeczek jaką miałam w rękach,
a którą sprezentowały mi dziewczyny na koniec niezwykle kreatywnego pobytu u mnie na działce...
książeczka powstawała z doskoku przez cały weekend...
i opowiada o nas...MY...TU I TERAZ...
a jej autorkami są:
Michelle, jako pomysłodawczyni,
Finn i ja:)




















przez trzy dni w sielskiej atmosferze powstawały kolaże w różnych formach...



 na płótnach, oczywiście pod okiem Finn...



z rzeczy wylosowanych z  pudełka ...




 z folderów, które przygotowałyśmy na wymianę
i które losowałyśmy po wykonaniu zadania terenowego wymyślonego przez Finn:))







były wspólne zakupy...
wspólne malowanie paznokci...




wspólne czytanie...
leciały słowa na wiatr...
było kulinarnie w wykonaniu Miszelki...
wspólne fotografowanie prac...
które pokażę przy innej okazji...


było...magicznie...eech... zatrzymać taką chwilę...


za wspólny czas...za ciepło...łzy wzruszenia

i za tę magię Wam dziękuję...:)))****

następnym razem efekty kolażowania pod okiem Finn i nie tylko:)