WARSZTATY

piątek, 18 lutego 2011

to był cudny dzień...


choróbsko nie chce odpuścić... 
przykuło mnie na dłużej do łóżka i z craftowania  nici...
a wszystkiemu winna ...moja miłość do żelastwa ...
ale sobotnia wyprawa do Rzeźni była tego warta...
po pierwsze ze względu na niecodzienne towarzystwo...
po drugie na rezultaty...
bezcenne...
po torbach i walizkach oraz na załączonych obrazkach widać,
że ranne wstanie się opłaciło...







moje żelazne łupy:







i Michelka...pozuje z moim nabytkiem, 
na który długo nie mogłam się zdecydować, ale dziewczyny mnie przekonały:))
i nie żałuję...:)



tego dnia również pokolażowałyśmy z lutowym numerem Trendy:




teraz pora na lutowe Zwierciadło, 
które jest wyzwaniem na Collage Caffe:)

to był cudnie spędzony dzień...
dziękuję dziewczyny:)))***


14 komentarzy:

  1. nie pogadasz :p
    parę rzeczy chętnie bym Ci ukradła z tego "żelastwa" :p

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW, fabulous finds!!!Love them.
    Have a great weekend.
    Hugs,
    Marie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ох! Сколько винтажных вещей! Супер!

    OdpowiedzUsuń
  4. och zazdraszczam! przytargałaś śliczne rzeczy, ale cuda to dopiero dzięki Tobie z nich powstaną - czekam niecierpliwie :-D

    OdpowiedzUsuń
  5. ile cudowności też jestem ciekawa co z tego powstanie i z niecierpliwością czekam na wykorzystanie twórcze mega agrafki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. oj, był to niezwykły dzień, był...
    (aż z wrażenia guziczek mi się krzywo zapiął)
    i noc....... ;)))

    ja jeszcze głową nie wróciłam z Poznania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ upolowałaś cuda!!!!!! Już oczami wyobraźni widzę jakie piękności z nich powstaną:)
    Swoją drogą - trzeba mieć ogromne szczęście, żeby będąc takim rupieciem trafić akurat do ciebie i dostać drugie, jeszcze lepsze życie!

    OdpowiedzUsuń
  8. ło matko i córko! tyle cudności!

    OdpowiedzUsuń
  9. no, no...
    cudne te numerki i uchwyty... no i znowu receptura się wkradła :)
    ale ten zegar... ehh...
    fotka Michelle z zegarem powaliła na kolana! bosska! :)
    zdrówka życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Guriana, These are fantastic finds! I love all the metal pieces and numbers. Have a lot of fun creating with your new treasures!
    Happy weekend!
    Hugs,
    Julia

    OdpowiedzUsuń
  11. Ależ cudeńka!
    I te klucze jakie piękne ( może to dziwne ale mam słabość do kluczy:) Tez czasem jeżdzę na targ staroci tylko że w Warszawie takie ceny mają że się odechciewa:(
    Ale pogapić się lubię...
    Gratuluję łupów !!!

    OdpowiedzUsuń
  12. O Mamo! Niesamowite! NIESAMOWITE! NiEsAmOwItE! powtarzam się?! wiem :) ale aż palce mnie zaświerzbiły :)
    Zazdroszczę nie tylko łupów, ale samej możliwości bliskiego obcowania z tymi cudeńkami w Rzeźni! Już nie mogę się doczekać Twoich nowych prac :) zaś będę przyklejać się do monitora!

    Póki co życzę DUUUUUŻO zdrówka! Ja się męczę od końca zeszłego tygodnia i póki co moją najlepszą radą jest wyleżeć to w ciepełku :) chociaż niezwykle trudno czasami wysiedzieć! Bo ileż można? :)

    3maj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  13. visiting this morning from E's blog...your flea market adventure looks fantastic

    what a wonderful time with friends!
    oxo

    OdpowiedzUsuń
  14. Strasznie podoba mi się "TO" w kwiatki na 1,2 i 3 zdjęciu, piękna zieleń, czy to patyna? Oj, bardzo mi się podoba. Szkoda że u mnie nie ma takich targów :(
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń