WARSZTATY

środa, 11 września 2013

słonecznikowo...



bezskutecznie szukałam w tym roku pola maków ...
ktokolwiek widział...ktokolwiek wie...w Wielkopolsce... proszony o namiary :))

znalazłam za to całkiem spory zagon moich ulubionych...słoneczników...
pogoda dopisała, znalazłam światło, jakiego szukałam, 
więc z sesji tych piękności jestem zadowolona:)

na nieubłagany koniec lata chciałam się z Wami nią podzielić:)




































na koniec mój ulubiony kadr :



tego dnia miałam jeszcze szczęście do cudnego,
 złotego światła na polach, które przeszło w różowy zachód nad jeziorem:)
dla takich widoków chce się żyć:))

buziaki:))


10 komentarzy:

  1. Eine herrliche göttliche Natur :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, jakie wspaniałe zdjęcia, dawno takich pięknych słoneczników nie widziałam...cudo:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. super , też uwielbiam maki i słoneczniki

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie ciepłe i rozmarzone:) super.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia!
    Koło naszego domu były maki... Szkoda, że się wcześniej nie zgadałyśmy. A te słoneczniki gdzie znalazłaś, bo też polowałam na nie?

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia, raj dla oczu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudne zdjęcia !

    Kupiłam "Moje Mieszkanie" a tu niespodzianka :) Pięknie u Ciebie ! Gratulacje Kochana !!!

    OdpowiedzUsuń
  8. dziękuję za wszystkie miłe slowa:)
    Aniu:)****
    Duniu..słoneczniki w Sarbinowie pod Swarzędzem, a o maki wypytam przy nastepnym spotkaniu

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie piękne!!! Dowiedziałam się o tym blogu przez ,,moje mieszkanie", którego jestem ogromną fanką. Genialny aparat, kocham posty, w których nawiązujesz do pocztówek, bo to jest je=dno z moich hobby - POSTCROSSING. Jeśli nie wiesz co to jest, to radzę poczytać, bo to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U Was to rzeczywiście tylko słoneczniki - musiałabyś przyjechać na maki na Lubelszczyznę (chociaż już po fakcie), a światło - prawie skandynawskie!!! Nie wspomnę już o cudownych kadrach i klimacie zdjęć:)

    OdpowiedzUsuń