WARSZTATY

niedziela, 24 marca 2013

przełamałam się...


zgodnie z życzeniem...w żurnalu  Pasiakowej....
tyle, że nie wyszło tak, jak miało...
elementem przełamującym jest tutaj pismo odręczne...
jeszcze dłuuuuuuuga droga przede mną:(







użyłam też RÓŻOWEGO tuszu do odbicia piór...
tyle, że zbrudziłam go trochę czarnym...:)











najbardziej jestem zadowolona z tyłu...



miłego wieczoru:)


10 komentarzy:

  1. lovely composition with many layers/things to discover

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam oj tam... Dajesz radę tym pismem odręcznym :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skąd ja to znam, z tym pismem odręcznym i przełamywaniem się... ale ono (mimo przeważnie trudnych początków} ma ogromny potencjał. A u Ciebie jeszcze klimacik super, z tym spoglądającym zza węgła drapieżnym ptakiem, piórem (boooski stempel i bosko odbity!) i gotyckim tłem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. SUPER!!! Fantastycznie Ci wyszło!!! Piękne detale!!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda naprawdę super :).. Ze wszystkiego powinnaś być zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne!!! Zawsze oryginalnie, zawsze zachwycająco:)

    OdpowiedzUsuń
  7. gorgeous piece Guriana! I love the soft muted feel of it!

    OdpowiedzUsuń