WARSZTATY

środa, 27 marca 2013

odchodząc nie wie się...


podróż Emily w niesamowitym cynkowym journalu dobiegła końca...
u mnie miała ostatni podróżny przystanek...
choć kto wie, gdzie ją jeszcze poniesie...z żetonem PKP...?:)
mam nadzieję, że Poczta się spisała i Emily jest już bezpiecznie w domu...




przemówił do mnie wiersz 1523...Odchodząc nie wie się...
























wpis, jak mawia Cynka na bogato...
z dużą ilością chlapań glimmer mistem i kawą, stempli i rubonsów:)

miłego dzionka)


17 komentarzy:

  1. Świetnie się prezentuje! Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak nie wie się...
    super!
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  3. :)))))))))))))))))))))))))))))
    dziękuję!!!!!!

    i bardzo na temat :***

    OdpowiedzUsuń
  4. O jaki bardzo prawdziwy wpis... I piękny, i wymowny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wrażenia też bogate zapewnia...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapiera dech w piersiach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boah, Guriana...
    das sieht so fantastisch aus, ich bin begeistert.
    So tolle Details, wunderschön.

    Schöne Ostertage ...

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna i klimatyczna praca. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy! Cudowny klimat;)
    I wiersz wart przemyślenia...

    Radosnych Świąt, Gurianko!:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowity!
    Cieplutkiej, słonecznej Wielkanocy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Same słowa zachwytu mam na myśli, więc podsumuję tylko szybko: PIĘKNIE!

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczny!!! - mam nadzieję, że uda mi się kiedyś zmacać ten zeszyt na żywo. Uściski.

    OdpowiedzUsuń